Kórnik czy kurnik? Robi różnicę?

Za nami piękny słoneczny weekend. Tęskniliśmy za takim ciepełkiem, za błękitem nieba i promieniami słońca na twarzy. Dwa dni w pełnym słońcu, dwa dni w komplecie - pełen kurnik. Niejako sielanka dla stęsknionej za Kogutami Kwoki...Jednak czasem pieją zbyt za głośno!Dla tych co nie rozumieją wyjaśniam, że w tygodniu tęsknię, bo Kogut w pracy od … Czytaj dalej Kórnik czy kurnik? Robi różnicę?

Zgrzeszyłam …

Sobie tylko znanym algorytmem, WordPress doprowadził mnie do grzechu, ale żeby pozbyć się wyrzutów sumienia, postanowiłam wyznać wszystko jak na spowiedzi. Od kiedy zaczęłam pisać bloga, zaczęłam też bardziej regularnie czytywać blogi innych WordPress'owiczów. Zazwyczaj w tak zwanym międzyczasie, w biegu, nierzadko nie doczytując do końca a czasem poświęcając nawet chwilę na kilka komentarzy. Polubiłam … Czytaj dalej Zgrzeszyłam …

Stać mnie na czekoladowe cukierki – czyli o tym, że nie lubię wścibskich bab.

Ferie zimowe się skończyły. Dwa tygodnie jak z bicza strzelił. Dwa tygodnie w czasie których miałam u boku rodziców i siostry, czego na codzień nie doświadczam, w związku z tym codzienność była jakby lżejsza i przyjemniejsza. Po pierwsze nie musiałam gotować. Może nie wszyscy wiedzą, że taka ze mnie kura domowa, co to nie znosi … Czytaj dalej Stać mnie na czekoladowe cukierki – czyli o tym, że nie lubię wścibskich bab.

Parada Gazdowska – czyli barwne smoothie z zimy i folkloru.

Podhale, to taki region, w którym folklor jest żywy życiem ludzi. To nie dom kultury, w którym skupia się garstka miłośników. To nie okazjonalne zakładanie strojów czy coroczny konkurs gwary, do którego trzeba nauczyć się gwary. To nie cepelia, do której zachodzą turyści szukający sztuki ludowej, rękodzielniczej ... Podhale, to taki region, w którym folklor … Czytaj dalej Parada Gazdowska – czyli barwne smoothie z zimy i folkloru.

„Mamo nie ma Baby” – czyli kończymy ten rok z pluskiem.

Bardzo, ale to bardzo chciałam napisać jeszcze w tym roku. Jednak taki poświąteczny czas, nie wnosi wiele w ekspresję dnia codziennego. Katar zatkał nie tylko nos, nie tylko zatoki, ale cały mózg dokładnie zakorkowany - myśl mądra, analityczna, ani subtelna, ani zabawna nie była w stanie wydostać się na zewnątrz. Rozglądałam się wokół. Szukałam. Skoro … Czytaj dalej „Mamo nie ma Baby” – czyli kończymy ten rok z pluskiem.