19+19. Czyli o tym, jak nagle zrobiło się po równo i jakie naszły mnie refleksje.

Niewiarygodne. Uświadomiłam sobie, że po tych wakacjach już zawsze będzie więcej po tej drugiej stronie. Już każdy następny dzień będzie doliczony do mojego życia w wielkim mieście. Stanęłam dziś w miejscu, które przywołało mnóstwo wspomnień z młodości, tej nastoletniej... Jak to możliwe, że to wszystko już się wydarzyło? Jak to możliwe, że przeżyłam tyle pragnień, … Czytaj dalej 19+19. Czyli o tym, jak nagle zrobiło się po równo i jakie naszły mnie refleksje.

Szukając usprawiedliwienia.

W pełni świadoma obowiązków jakie na mnie czekają, postanawiam zostać tu gdzie jestem i odłożyć je na jutro. Jest wieczór, dochodzi dwudziesta pierwsza, Pisklak zasnął, więc miałam zamiar usiąść do projektu (znalazł się ktoś, kto chce mi za to zapłacić😉), ale tak bardzo brakuje mi energii, że postanowiłam zrobić sobie dzisiaj od tego przerwę. Mam … Czytaj dalej Szukając usprawiedliwienia.

Silna jak skała.

Długo mnie tu nie było, długo nie pisałam. Nie porzuciłam bloga, nie rozstałam się z moim kurzym wcieleniem. Nie, nie! Bez obaw. Nie mogłabym Was tak bez słowa zostawić Moi Drodzy Wierni Czytelnicy. Ja po prostu, najzwyczajniej w świecie nie mam ostatnio czasu aby zebrać myśli w jedną całość a już absolutnie nie znajduję chwili … Czytaj dalej Silna jak skała.

Zgrzeszyłam …

Sobie tylko znanym algorytmem, WordPress doprowadził mnie do grzechu, ale żeby pozbyć się wyrzutów sumienia, postanowiłam wyznać wszystko jak na spowiedzi. Od kiedy zaczęłam pisać bloga, zaczęłam też bardziej regularnie czytywać blogi innych WordPress'owiczów. Zazwyczaj w tak zwanym międzyczasie, w biegu, nierzadko nie doczytując do końca a czasem poświęcając nawet chwilę na kilka komentarzy. Polubiłam … Czytaj dalej Zgrzeszyłam …

Parada Gazdowska – czyli barwne smoothie z zimy i folkloru.

Podhale, to taki region, w którym folklor jest żywy życiem ludzi. To nie dom kultury, w którym skupia się garstka miłośników. To nie okazjonalne zakładanie strojów czy coroczny konkurs gwary, do którego trzeba nauczyć się gwary. To nie cepelia, do której zachodzą turyści szukający sztuki ludowej, rękodzielniczej ... Podhale, to taki region, w którym folklor … Czytaj dalej Parada Gazdowska – czyli barwne smoothie z zimy i folkloru.

„Mamo nie ma Baby” – czyli kończymy ten rok z pluskiem.

Bardzo, ale to bardzo chciałam napisać jeszcze w tym roku. Jednak taki poświąteczny czas, nie wnosi wiele w ekspresję dnia codziennego. Katar zatkał nie tylko nos, nie tylko zatoki, ale cały mózg dokładnie zakorkowany - myśl mądra, analityczna, ani subtelna, ani zabawna nie była w stanie wydostać się na zewnątrz. Rozglądałam się wokół. Szukałam. Skoro … Czytaj dalej „Mamo nie ma Baby” – czyli kończymy ten rok z pluskiem.

Przepraszamy! Wybrany numer jest zajęty. Spróbuj później.

Znacie ten tekst? Ba! Kto go nie zna... Dzwonisz. Czekasz te chwil kilka, z nadzieją na "tak, słucham?" a tam "[...] plistrajegejnlejter". Niby nic wielkiego, przecież każdy ma prawo porozmawiać z kimś innym. Nie raz dzwoniąc, nie dodzwaniasz się. Bywa. Dzwonisz do mamy. Może akurat rozmawia z siostrą - wpadasz na pomysł, że zadzwonisz później, … Czytaj dalej Przepraszamy! Wybrany numer jest zajęty. Spróbuj później.

Świętujemy!

Dzisiaj krótko i na temat. Świętuję drugą rocznicę trzeciego porodu, Pisklak świętuje swoje drugie urodziny 🎂. Było ciężko, było trudno, ale też bardzo bardzo wyjątkowo. Kogut był ze mną i od tamtego czasu żyję w przekonaniu, że uratował mi życie ( dosłownie i metaforycznie). Bardzo osobiste wspomnienie, z którym pozwolę sobie, nie dzielić się z … Czytaj dalej Świętujemy!