Wypominki. Wymienianki. Zalecki. Czyli o pamięci.

Jeden z elementów modlitewnej pamięci o naszych bliskich zmarłych. Czytając ich imiona i nazwiska podczas modlitwy dajemy świadectwo naszej pamięci oraz ich stałej przynależności do wspólnoty. Modlimy się za ich dusze. Pamiętamy. W Poznaniu mówimy na to "WYMIENIANKI". Jednoznacznie kojarzy się to z wymienianiem nazwisk osób, za których dusze wspólnie się modlimy. W moich rodzinnych … Czytaj dalej Wypominki. Wymienianki. Zalecki. Czyli o pamięci.

KURA bardzo DOMOWA

To, że jestem Kurą Domovą jest oczywiste ( przynajmniej od momentu powstania tego bloga), ostatnio jednak jestem nią bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Mało tego! Wiem, że jest nas teraz o wiele, wiele więcej. Kurą Domową teraz Polska stoi! Ba! Świat udomowił ( żeby nie pisać udupił, bo to nieładnie) niejedną wolną Kurkę. Zamknięte w swoich … Czytaj dalej KURA bardzo DOMOWA

Jedna chwila

Gdybym mogła wybierać, jakie uczucia mają mi towarzyszyć w danym dniu, z całą pewnością nie wybrałabym strachu. Nawet jeśli obowiązkowo musiałoby być jedno negatywne, to wybrałabym złość albo smutek. Mam wrażenie, że dwa ostatnie łatwiej mi zaakceptować a finalnie łatwiej mi się z nimi uporać. Wiem. Nie mamy wyboru. Czasem tylko możemy mieć na nie … Czytaj dalej Jedna chwila

Skąd się biorą głupie blondynki?

Z CAŁYM SZACUNKIEM DO MĄDRYCH BLONDYNEK! WYBACZCIE! Dziś pojadę stereotypem. Ja, która daleka jestem od oceniania ludzi po wyglądzie, uogólniania czy dyskryminowania. Ja, która nie znoszę płytkiego postrzegania zarówno świata jak i drugiego człowieka - dziś będę płytka. Nie jak płytka w łazience ani jak płytka na podłodze, nawet nie mała płyta CD ani niewielkich … Czytaj dalej Skąd się biorą głupie blondynki?

Kórnik czy kurnik? Robi różnicę?

Za nami piękny słoneczny weekend. Tęskniliśmy za takim ciepełkiem, za błękitem nieba i promieniami słońca na twarzy. Dwa dni w pełnym słońcu, dwa dni w komplecie - pełen kurnik. Niejako sielanka dla stęsknionej za Kogutami Kwoki...Jednak czasem pieją zbyt za głośno!Dla tych co nie rozumieją wyjaśniam, że w tygodniu tęsknię, bo Kogut w pracy od … Czytaj dalej Kórnik czy kurnik? Robi różnicę?

Stać mnie na czekoladowe cukierki – czyli o tym, że nie lubię wścibskich bab.

Ferie zimowe się skończyły. Dwa tygodnie jak z bicza strzelił. Dwa tygodnie w czasie których miałam u boku rodziców i siostry, czego na codzień nie doświadczam, w związku z tym codzienność była jakby lżejsza i przyjemniejsza. Po pierwsze nie musiałam gotować. Może nie wszyscy wiedzą, że taka ze mnie kura domowa, co to nie znosi … Czytaj dalej Stać mnie na czekoladowe cukierki – czyli o tym, że nie lubię wścibskich bab.