Jedna chwila

Gdybym mogła wybierać, jakie uczucia mają mi towarzyszyć w danym dniu, z całą pewnością nie wybrałabym strachu. Nawet jeśli obowiązkowo musiałoby być jedno negatywne, to wybrałabym złość albo smutek.

Mam wrażenie, że dwa ostatnie łatwiej mi zaakceptować a finalnie łatwiej mi się z nimi uporać.

Wiem. Nie mamy wyboru.

Czasem tylko możemy mieć na nie wpływ.

A co jeśli wszystko wokół dzieje się tak, że wpływu nie masz i nic a nic nie jest w stanie tego zmienić?

A co jeśli wszystkie negatywne uczucia występują w jednym momencie? A króluje im LĘK?

Już się nie boję. Ochłonęłam, chociaż robi się tu trochę za ciepło.

Jadę pociągiem, razem z moim najmłodszym drobiem. Przez pierwsze dwie godziny był najlepszym towarzyszem podróży a teraz słodko śpi. Jeszcze tylko pół godziny i pierwszy etap podróży będzie za nami. Pięć godzin i przesiądziemy się do samochodu siostry.

Rodzinne spotkanie, które zorganizowała nam Ciocia, ma jednak smutne zabarwienie, z tego względu że to będzie jej ostatnie pożegnanie.

Gdy umiera ktoś bliski, nie możemy pozbyć się SMUTKU, to normalne. Więc smutno mi. Przykro mi, że moi bliscy ponownie doświadczają takiej straty i gdy poprzednia żałoba pewnie nadal tli się w sercu już zawitała kolejna. Kochani jestem z Wami myślami.

Zadziwiło mnie, że kiedy to od tygodni mam problemy z zasypianiem, to właśnie tej smutnej nocy spałam najlepiej i najmocniej od kiedy pamiętam.

Zbierałam się do pracy, kiedy to odwiedziła mnie ZŁOŚĆ. Ni stąd ni z owąd pokłuciłam się z Kogutem (o wychowywanie dzieci) i z tą złością wyszłam do pracy.

Za rogiem czekał już na mnie STRACH.

Karetka pogotowia, kilkoro gapiów, ratownicy uwijający się przy kimś leżącym na chodniku, obok biegnie kobieta i mężczyzna, dobiegają do zbiegowiska…

Na chodniku leżał pan z pobliskiej apteki, młody mężczyzna, który nie raz z uśmiechem na twarzy sprzedawał mi leki…

Ratownicy zrobili swoją robotę. Reanimacja się powiodła. Pan przeżył zawał serca. Wygrał.

Wiem, ponieważ tak bardzo się bałam, tak bardzo nie mogłam przestać myśleć o nim, że po pracy najpierw poszłam do apteki aby zapytać. Nie stałam wśród gapiów, nie mogłabym, to nieodpowiednie i uważam, że jeśli są już ludzie którzy pomagają, ratują , to każdy ponad to jest niepotrzebny.

Nie znam tego pana poza spotkaniami w aptece, nawet nie bywam tam zbyt często, jednak nigdy go już nie zapomnę i czekam na dzień, w którym to on sprzeda mi tabletki na ból głowy.

Pogodziłam się z mężem.

Jadę pożegnać Ciocię.

Za kwadrans zobaczę moje dwie siostry.

Uczucia.

Wymieszane.

10 myśli na temat “Jedna chwila

  1. Życie składa się z takich chwil strachu, bólu, złości, rozpaczy, ale i szczęścia, zadowolenia i radości. Podobno od człowieka zależy, co przeważy.
    Serdecznie pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

  2. Żadne słowa nie ukoją Waszego bólu, ale wiedz, że jestem z Wami myślami. Cieszę się, że podróż zaraz dobiegnie końca i spotkacie się z Rodziną. Wielka szkoda, że w tak nieprzyjemnych okolicznościach.

    A historia z Panem aptekarzem utwierdza mnie w przekonaniu, że musimy cieszyć się z każdego dnia, nie tracić czasu na kłótnie i nieco zwolnić w tym zaganianym świecie.

    Ściskam Was mocno 😘

    Polubione przez 1 osoba

  3. Smutne. Przytulam.
    Ja też nie lubię być w gronie gapiów, chociaż… powinnam. Uczono mnie, żeby zawsze patrzeć, zapamiętywać, filmować. Nie mogę się do tego przekonać. Nie umiem w obliczu tragedii, tak po prostu wyjąć telefon i nagrywać. Kiepska ze mnie dziennikarka.

    Polubione przez 1 osoba

  4. Oj… 😦
    Przykro mi z powodu śmierci cioci.

    I cieszę się, że z aptekarzem wszystko już ok. Piszesz, że młody… to przerażające, że pewne dotąd uważane za przypadłości wieku poważniejszego coraz częściej dotyczą coraz młodszych ludzi.

    Polubione przez 1 osoba

  5. Przykro mi Kochana… przykro mi z powodu cioci.

    Lęk znam bardzo dobrze. Latami był moim „ukochanym” kumplem. Nie opuszczał mnie od rana do późnych godzin nocnych. Czasem wybudził mnie i w nocy… to paskudne uczucie. Paskudne póki się go nie ukoi, nie ukołyszą i dopóki go nie usłyszy. On zawsze ma bardzo dużo do powiedzenia. Tylko nie zawsze chcemy go wysłuchać. Pewnie dlatego, ze mówi dziwnym, niezrozumiałym językiem.

    Od 2 lat jesteśmy przyjaciółmi. Jest moim pomocnikiem i doradca.

    Podobno na świecie są tylko dwie emocje: miłość i lęk. Wszystkie inne to pochodne tych dwóch. Oswoić lęk to jak wygrać w Totka.

    Życzę Ci wszystkiego dobrego! Pozdrawiam ciepło!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękuję za troskę. 🤗 Jest OK. Nie raz z tęsknotą zerkam na ikonkę WordPress’a w telefonie, ale brakuje mi czasu a czesem sił na pisanie. Praca, dom i Kurczęta… Wiesz jak jest 😉 Ale doskwiera mi to niepisanie, więc na pewno coś wkrótce napiszę. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za pamięć 🐔🤗

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s