Stać mnie na czekoladowe cukierki – czyli o tym, że nie lubię wścibskich bab.

Ferie zimowe się skończyły. Dwa tygodnie jak z bicza strzelił. Dwa tygodnie w czasie których miałam u boku rodziców i siostry, czego na codzień nie doświadczam, w związku z tym codzienność była jakby lżejsza i przyjemniejsza. Po pierwsze nie musiałam gotować. Może nie wszyscy wiedzą, że taka ze mnie kura domowa, co to nie znosi … Czytaj dalej Stać mnie na czekoladowe cukierki – czyli o tym, że nie lubię wścibskich bab.

Parada Gazdowska – czyli barwne smoothie z zimy i folkloru.

Podhale, to taki region, w którym folklor jest żywy życiem ludzi. To nie dom kultury, w którym skupia się garstka miłośników. To nie okazjonalne zakładanie strojów czy coroczny konkurs gwary, do którego trzeba nauczyć się gwary. To nie cepelia, do której zachodzą turyści szukający sztuki ludowej, rękodzielniczej ... Podhale, to taki region, w którym folklor … Czytaj dalej Parada Gazdowska – czyli barwne smoothie z zimy i folkloru.