Kura Domowa i Housewive jako początek analizy gatunku.

Po moim ostatnim wpisie, który miał być zupełnie bez znaczenia, który miał być jednorazową zabawą w „analityka automatyka” (czyli z automatu wystrzelone myśli na temat), nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ciągle o nim myślę i myślę o kurach domowych które znam. Nie mogę oprzeć się też pokusie, żeby temat pociągnąć. Nie mogę oprzeć się też drugiej kawie po południu i wedlowskiemu, ptasiemu mleczku, mleczkowi…🤔 (blogerka się znalazła 🤪). Tak więc piję, zajadam, tyję, dziecię śpi, drugie śpi, trzecie czyta – cisza, spokój. Piszę.


Kura Domowa to nazwa ogólna, pod którą kryją się przeróżne typy osobowości, stopnie zaawansowania i zaangażowania oraz styl bycia, tycia, technik mycia i rodzajów picia . Wzorce wzięłam prosto z życia! 😉 Na ich podstawie powstał taki oto podział. (kolejność jest przypadkowa, niestety nie mam danych dotyczących częstotliwości występowania)

  • Kwoka jednooka. Czyli Kura Domowa, która ma dzieci i bez względu na czynności jakie ma do wykonania, jednym okiem zawsze zerka na dzieci i kontroluje to co robią. Takiej nie straszne klocki Lego w dywanie i farby na podłodze – ona zawsze zdąży na czas! Gorzej się ma ze sobą samą, śpi na jedno oko, aby czuwać nad snem Kurczątek i zazwyczaj nie ma czasu pomalować rzęs, czasem zdarza się że jedno oko…
  • Ślepa kura. Trafi się jej czasem ziarnko. Niewiele robi, pija wino do książki, niezbyt dba o dom, z nonszalancją podchodzi do wychowania dzieci… a jakoś tak wszytko się jej układa.
  • Kurs. Z troski o przyszłość Pisklaka, już od przedszkola organizuje mu setki dodatkowych zajęć i kursów. Pilnuje każdego zadania, nie odpuści żadnego „ó” ani „ch”, zna na pamięć terminarz kartkówek i sprawdzianów – to ona pisze Librusa!

  • Młoda Kwoczka. Świeżynka jako żona i jako matka. Pełna optymizmu i miłości. Jeszcze nie świadoma, tego co ją czeka. Ciało ma takie, że stare i młode Koguty wodzą za nią wzrokiem ( inne Kury zwyczajnie jej nie lubią)
  • Kwoka z wysoka. O niej pisał już Brzechwa „[… ] traktowała świat z wysoka i mówiła z przekonaniem, Grunt to dobre wychowanie…” Ona bardzo poważnie to traktuje i wychowuje wszystkich jak leci, każda okazja jest dobra, aby wyrazić swoje oburzenie z cudzego zachowania a do tego potrafi sprzątać lepiej niż ty bałaganić.
  • Kogut nie kura. Ona tylko stwarza pozory, że jest Kurą, tak naprawdę pracuje online, zarabia kasiorę i nie zajmuje się domem – tylko w nim mieszka i pracuje. Taka Kogut przeraża prawdziwe Koguty, bo te z kolei nie chcą robić za Kury Domowe, więc często jest samotną Kogutą.
  • Kwoka szeroka. Kura Matka z obiektywem szerokokątnym – ona zawsze widzi więcej niż powinna. Wyolbrzymia problemy swoich Kurcząt, ale robi to z ogromnej miłości, która na dodatek odkłada swoje nadmiary w biodrach. Pamiętajmy więc, te szerokości są z miłości.

  • Kur Czaka. Z tą lepiej nie zadzierać. Jej Kogut i Kurczęta chodzą jak w zegarku. Kupi szynkę w cukierni jeśli zechce i wyrzuci łobuza ze szkoły zanim ten dokuczy jej Pisklakowi. To o niej są te wszystkie dowcipy a Chucka Norrisa nawet nie zna – bo nie chce!
  • Kurka Liliputka. Mała, niepozorna, wyglądem przypomina własne córki. Jej stopień zaradności jest odwrotnie proporcjonalny do wzrostu. Dzieci ma więcej niż wskazują na to wąskie biodra, do tego przygarnia psy, koty, karmi sikorki i męża. Gdyby wydłużyć dobę byłaby szczęśliwasza, ponieważ miałaby więcej czasu na pomaganie innym.
  • Kura Houte Cutura. To typ, który zazwyczaj nie ma Kurcząt, lub już wyfrunęły z gniazda (to ten krótki moment w życiu, kiedy nieloty na chwilę dostają skrzydeł 😉) . Jej obowiązkiem jest bycie żoną męża. Stroi piórka i pilnuje by inna Kurka równo sprzątnęła jej dom. Zwykle najbardziej zmęczona z całego gatunku – bycie piękną i pachnącą jest pracą męczącą.

  • Akurat. Taka w sam raz. Dba o dom i dzieci ale nie zapomina o sobie. Gromadzi miłość na zapas w boczkach, a waleczność chowa na specjalne okazje. Trochę pracuje, trochę leniuchuje. Wyczaruje obiad z niczego a czasem przynosi do domu ciut za dużo zakupów… Z nostalgią wspomina przeszłość, ale cieszy się na myśl o przyszłości, widząc tam swoje Kurczęta. Koguta kocha i ciągle go wychowuje, mimo, że on tego wcale nie chce. A kura ta to akurat ja… i ty…i ty… i ty…

Każda z nas niech będzie najlepszą wersją siebie! Ale jeśli macie odwagę się przyznać i wybrać swój typ, podpisujcie się nim w komentarzach. A może dodacie jakiś swój własny? Myślę, że temat zdecydowanie nie został wyczerpany.

Ps. Kurki – grafiki są moim dziełem, tylko tyle, ponieważ czasu jakoś ciągle nie starcza.

Ps. 2. Tak, tak już teraz zacznę zajmować się poważnymi tematami 😉😂😜

11 myśli na temat “Kura Domowa i Housewive jako początek analizy gatunku.

  1. Cudowny wpis ♥️ Kuro Domova, Twoja wyobraźnia nie zna granic!!!

    Chyba mogę uznać, że jestem Młodą Kwoczką, ale faceci raczej nie zwracają na mnie uwagi i mam nadzieję, że choć kilka Kur mnie lubi 😉😘

    Polubienie

  2. A ja jestem Kura jasna! Jak cos mi ostatnio nie wyjdzie, jakoś tak mi włosy siwieją, znaczy jaśnieją. A może to Kurczos Naczos! Bo zajadam stresy? I muszę być zawsze na czos.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s